Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie „pozbycie” się pilota od montażu i zastąpienie go kablem RS232-USB oraz podłączenie bezpośrednio do laptopa. Umożliwiłoby to sterowanie montażem prosto z programu CDC( Cartes Du Ciel). Co daje takie połączenie wg mnie:
• Sterowanie poprzez wskazanie obiektu z mapy widocznego nieba
• Krótszy czas startu pracy montażu gdyż nie trzeba wpisywać danych typu: data, czas, położenie geograficzne
W moim przypadku Nexguide Celestrona nie zdał egzaminu. Zapewne powodem było tu zamocowanie go w szukaczu który niema możliwości ostrzenia lub posiada ale w bardzo małej skali. Przez co nie można dokladnie wyostrzyć gwiazdy.Być może wina także leży po stronie połączenia go z guiderem Celestrona posiadającego bądź co bądź mały wyświetlacz. Pozostało nic innego jak zakup typowej kamery-guide. Wybór padł na znaną kamerę z matryca CMOS firmy QHY.
Model QHY5
Po prawie 2-miesięcznym oczekiwaniu dotarła do mnie wczoraj nowa kamera. Tym razem jest to sprzęt już wyższej półki przeznaczony głównie do długo czasowych naświetlań czyli kamera Ds-owa.
W opakowaniu oprócz oczywiście kamery znajduje się kabel zasilający niestety z wtykiem samochodowym 12V, kabel USB oraz płytę ze sterownikami (Dusk, Artemis Capture) Wydaje mi się że będę korzystał głównie z aplikacji Artemis. Czas pokaże.
Kamera posiada matrycę 1392x1040 pikseli o rozmiarze 2/3 cala, model ICX285AL Sony. Rozmiar piksela- 6,45µMx 6,45µM. Chłodzenie regulowane do -27st poniżej otoczenia.
Kamera podobno jest bestsellerem firmy i daje bardzo dobre efekty w astrofotografii. Dlatego też zdecydowałem się właśnie na ten model, gdyż uważam że jak zaczynać to przynajmniej na dobrym sprzęcie biorąc też pod uwagę stosunek cena/jakość. Obudowa wydaje się być solidna a mimo to kamera nie jest ciężka waży 400gram.
Nexguide jest to guider Celestrona nie wymagający laptopa. Zasilamy go bateryjnie lub przenośnym akumulatorem. Jedną końcówkę łączymy z montażem drugą z pilotem.
Kamera posiada wbudowany wyświetlacz, na którym widzimy i ustawiamy jasna gwiazdę jako prowadzącą. Jedyny raz, kiedy udało mi się przetestować guidera dał mi pozytywne wrażenie. Problemem może być ostrzenie gdyż rozogniskowana gwiazda zdaje się być mało widoczna na wyświetlaczu.
Czerwiec jest może kiepskim miesiącem na prowadzenie obserwacji a także jakikolwiek test sprzętu także obiecuje sobie iż w lipcu uda mi się częściej go sprawdzić i oczywiście dołączę moje uwagi
Najważniejszym pytaniem jest to czy zrobiona złączka przez Janusza Pleszkę sprawdzi się przy połaczeniu Szukacz-guider. Na pewno pasuje. Problem może byc z ostrzeniem gdyż szukacz ostrzy przednią soczewką i to w niedużych wartościach. Pytanie czy wystarczy?